Teksty - słowa utwór, teksty piosenek, śpiewnik

www.nazaret.org.pl :: teksty piosenek
 
 Teksty piosenek - start
 Zarejestruj się
 Regulamin korzystania
 Kontakt
 Teksty Piosenek

 

 » Login
 » Hasło
 
 Zapomniałem hasła

  Tekstów : 21468   Wykonawców: 1730

  W ostatnich 48h.: 0   Oczekuje: 114


  NAJLEPSI DODAJĄCY

1. mik 2856 pkt
2. Misiaqu 2022 pkt
3. agmiś 210 pkt
4. emilozo 195 pkt
5. pachet 164 pkt

Szafki szkolne, szafki ubraniowe
Kominki, kominek, piece kominkowe, wkłady kominkowe.
Zdrowa żywność, produkty ekologiczne.

Forum Sony Ericsson K700i, motywy, dzwoniki, darmowe komponenty do SE
Najlepsze wina europy - wino,wina, wino włoskie, wina francuskie, wina niemieckie - sklep z winami, winoteka,wino dla koneserów i nie tylko
Pawilony gastronomiczne, obiekty modułowe, pawilony usługowe
Kosiarki,pilarki, maszyny ogrodnicze, kosiarki spalinowe, kosiarki elektryczne, kosy spalinowe, podkaszarki.
Śruby,śruby nierdzewne, śruby kwasoodporne, hurtownia Śrub, nakrętek, wkrętów. -
Teksty

SZUKAJ tekstu piosenki w/g słów piosenki tłumaczenia tabulatury

  TEKSTY WG WYKONAWCY  [ ostatnia aktualizacja: 01:00 01.11.2009 ]

[ A ] [ B ] [ C ] [ D ] [ E ] [ F ] [ G ] [ H ] [ I ] [ J ] [ K ] [ L ] [ Ł ] [ M ] [ N ]
[ O ] [ P ] [ Q ] [ R ] [ S ] [ T ] [ U ] [ V ] [ W ] [ X ] [ Y ] [ Z ] [ Pozostałe ]

Hemp Gru - Życie Warszawy

dodał: angel3213
czytano: 12848 razy


[ Pokaż znajomemu ] [ Zgłoś błąd ]
[ brak tłumaczeń ] [ brak tabulatur ]

Kto ty jesteś?
- Mówią na mnie Wilku WDZ,
jeszcze jeden mach, jeszcze jeden skręt.
Nikt przecież nie jest święty,
WW-A, uliczne sępy
Ja i moi ludzie w kręgu zamkniętym.
Skąd pochodzisz?
- Tu się rodzę, tu budzę się co dzień,
pochodzę z Mokotowa miejsca gdzie,
wszyscy znają mnie,
bardzo z tego cieszę się.
HEMP G R U,
JLB bez nerwów.
Co u ciebie?
-Joint, ten klucz drzwi otwiera,
znów szybko znika, wraca jak bumerang.
Rośnie napięcie, wzrasta tętno,
człowiek na oriencie, bo psy gończe węszą.

Kto ty jesteś?
- Zip Hemp G. Klucz,
daj na luz,
tak już.
Wolny człowiek znany jako Bilon,
cieszę się zdrowiem, wykorzystuję chwile,
ważny jest dla mnie los mojej rodziny tyle.
Skąd pochodzisz?
- Bandycki Mokotów, z nocy tysiąca jeden,
trzeba działać przebiegle.
W sieci nie dać schwytać,
stary górny tlenu, nie brak jest tu czym oddychać, taaa.
Co u ciebie?
- Nie można narzekać przecież mogłoby być gorzej,
a gdybym narzekał obciął rękę byś mi Boże.
Dziś mocno w przyszłości patrzę prosto w oczy,
ciekawy jestem czym jutro mnie zaskoczy.

Kto ty jesteś?
- Człowiek dobrej woli,
o to dbam.
O czystej myśli z dala od fam.
Z pokojowym nastawieniem, dla dobrych ludzi, dobrych niechybień,
Koras Z I P – me drugie imię.
Skąd pochodzisz?
- Kontrast biurowców i kamienic,
to centrum dzielnic gdzie prędkości nie zatrzyma nic.
Śródmieście Południe nieznane z trenów bezpiecznych,
pozdrowienia dla pielgrzymów wiecznych.
Co u ciebie?
- Daję radę, słowem radzę i nie wadzę,
miej to na uwadze, powolutku się prowadzę
dobrze.
Czas mija w walce o życie lepsze coraz prędzej,
przyjdź pogadać jak chcesz wiedzieć więcej.

Kto ty jesteś?
- Romeo to punkt regularny,
życie Warszawy dla mnie światem realnym.
W którym roi się jak w ulu, wychodzę z tego tłumu,
kieruję swój charakter siłą rozumu
Skąd pochodzisz?
- Gocław prawa strona miasta,
zwykła dzielnica południowo - praska.
Namiastka rapu wizualna, lokalna wizja własna,
gdy hajs klika na zawsze.
Co u ciebie?
- Jak to w życiu – czyli ogólnie,
raz się wiedzie dobrze albo bywa niefortunnie.
Zaciśnięte pięści GOCŁAW - dzielnica,
z Hemp Gru JLB żółwie.
Kto ty jesteś?
- Syn Al Capono, Zip pewnie od chrzono,
Zipa grono zaliczono, z dumą noszę Zip znamiono.
Honor, Bóg, rodzina, trzyma tak jak kij dla alpinisty,
tak jak wszyscy za jednego, tak ja sam jeden za wszystkich.
Skąd pochodzisz?
- Zza muru, z krainy toru królów, z krainy hazardów,
jak masz hajs to bombarduj.
To przedrzeźnia, wyścigi,
wygi z pierwszej ligi.
Stąd narasta życie miasta,
pal tu z ręki jedenastka.
Co u ciebie?
- Spoko bit,
dalej spryt ponad rozwagę.
Jak to Zip daję radę,
dalej jadę wraz z Zip składem.
Nie narzekam,
czas ucieka.
Temat rzeka jakoś płynie,
zanurzony w dymie
figiel i znowu coś się zwinie.
Elo!

Kto ty jesteś?
- Felipe - człowiek prosty, z krwi i kości,
ucieleśnienie światła i ciemności.
Swojej prawarości do wolności,
płonie z uczciwości, Zip godności.
Skąd pochodzisz?
- Z Polski, Warszawa rewir Ursynowski, blokowisk klasy,
tu ludzi znam z ksyw.
W nocy wycie, auto wsyp dochodzi mych uszu,
sąsiedzi ani mru, mru to reguła tego buszu.
Co u ciebie?
- Się wiedzie z dozą ani muszu,
nie żałuję wersu w uszu.
Orkiestra w buszu, sześcioramienny,
kran pierwszy i ostatni raz,
jest dobrze ziomale i oby tak dalej.

Kto ty jesteś?
- Na komendzie lunatyk,
haszysz gandzia fanatyk.
Hip – Hop maniak,
pewien swoich ludzi, swego zdania.
Z dobrym stylem utożsamiaj.
Elo kryptonim,
JWP to nie synonim.
Skąd pochodzisz?
- Warszawa city,
północ ta strona stolicy.
Drogowskazy to na murach graffiti.
Miejsce bytu mej ekipy tu,
Bielany, klub
Swój miejski globtroter,
nie myl z rajskim ogrodem.
Co u ciebie?
- Wszystko po staremu Thc, uzdatniasz tlenu w płucach,
....moja grupa.
JWP – czyli mistrzostwo non – stop,
pozdro dla H. G. na PROSTO.

Kto ty jesteś?
- (Scratch) Dj Brzydal.
Skąd pochodzisz?
- (Scratch) u-u-u Ursynów, u-u-u Ursynów.
Co u ciebie?
- (Scratch) Nawijam bo chcę.(Scratch) Ja nic nie muszę, dlatego mam czystą duszę.



Wszelkie prawa do umieszczonych tekstów mają ich autorzy. Udostępniany tekst jest wyłącznie do celów edukacyjnych.


Kosiarki.infoserwis informacjijny na temat kosiarek i kos spalinowych
odsniezarki.net serwis o odsniezarkach spalinowych

copyright © 2006 www.nazaret.org.pl - teksty piosenek,słowa piosenek

pokoje Kraków

Trzeci Wymiar : Cztery pory rapu

Szad:
Cztery pory roku snuję plany - po kryjomu!
Cztery pory roku obserwuje zmiany.
Spoglądam na te cztery ściany - mego domu!
Przez cztery pory roku mój rap jest we mnie schowany.
Wymalowany przez naturę tak jak szyby, na które patrzę tego wieczoru,
pełne wzorów - to listopad!
Za oknem biały opad rozsypany i błyszczący tak jak brokat.
Jak adwokat Szad skupiony na drobiazgach miasta, które tonie w zaspach.
"królowa śniegu" - paraliżująca ruch miejskiego krwioobiegu!
W tobie to kobieto topię smutek jak w wodzie Wenecja,
Doba po dobie robię w tobie - podoba ma się perfekcja!
Szadego przekaz jak nieraz kasa w Las Vegas właśnie teraz krąży w
miastach.
Rapu aromat unoszony jak owad tuż ponad ośnieżony asfalt.

Null:
Cztery pory roku a tu!
Cztery pary oczu widzą cztery pory rapu,
przecięci na pół,
między nami stół i różnica tematu!
Cztery tysiące nowych ofert, demo - kopert, -
sterty płyt,
hip hop chłopie na topie bo to po to właśnie wiosenny świt.
Cztery miesiące każdy czekał na koncert jak na premie,
Premiera w plenerze - nowe pomysły zabłysły jak flesze na Wembley!
Do potęgi entej i więcej ludzi na chodnikach,
życie rozkwita jak pierwszy pierwiosnek. Witam wiosnę!
Wiosna to postęp dla ambitnych, wiosna dobra na bit i rym przy
spotkaniach,
wiosna oddana w ręce hip hopu, a to tylko jedna pora roku.

Pork:
...budzą się detektory ruchu w mieście,
budzi się Pork, "budzę się nareszcie!"
po mimo ruchów jak Kasparov padłem ofiarą gigant kaca jak Kilimangharo!
Samotny jak faraon wśród piramid, dalikatnie jak aksamit poruszam ustami,
strzelając cyframi nad utopionymi procentami.
Białka jak czerwona oberżyna - ranek - imprezy finał,
dwa pasy ja trasę naginam, a na zewnątrz parna sauna!
Wokół tłok jak Chinatown, niejedna panna, szał ciał na słoneczny kompres.
P-
o promenadzie niejedna Lochnes i jej wyeksponowany kompleks
w okres widoków topless. W te krótkie noce kreowany rap pijany,
zatapiany podeszwami w parujący asfalt,
niesiony echem ponad ulicami miasta!
Cztery pory rapu w cztery świata strony,
w cztery pory roku projekt skończony.

Largo:

...cztery roku pory,
cztery rapu kolory!
Teraz jesieni walory ten bogaty koloryt,
kiedy myśli tak płyną jak deszcz rynną -
to pozory tylko, że pusto i zimno jest, bo w głowie rodzi się tekst,
bo w tobie budzi się quest prowokowany przez deszcz,
powodowany jest, wiesz, przez kres wolnych chwil, słodkich chwil,
które płynęły latem, teraz dzięki nim tu temat za tematem.
Idę, patrzę na ten złoto - szaro - dziwnie mokry świat.
Tu zaznacze, że jesienny wiatr dla mnie jak brat.
W niebo patrzę, a rymy w głowie płyną jak ptak - od tak.
Łażę, płaczę, piszę, a wokół świat pogrąża się we wczesną ciszę...